Potrzebuję motywacji w duże ilości. Siedzenia z przyjaciółmi. Żeby się coś działo, ale nie tak jak się teraz dzieje. Potrzebuję mojego mózgu, który jest daleko ode mnie i robi jakieś głupie rzeczy.
Potrzebuję czekolady i więcej pomarańczy. Muszę zacząć coś czuć, coś co wypełni tą straszną pustkę. Cokolwiek. Chcę na Koniec Świata. Mój.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz