środa, 27 lutego 2013

L O S T

Why do people have to be this lonely? What's the point of it all? Millions of people in this world, all of them yearning, looking to others to satisfy them, yet isolating themselves. Why? Was the earth put here just to nourish human loneliness?


Chłopiec który uwięził słońce śpiewa mi o tym jakie to jest życie. Zupełnie jakbym tego nie wiedziała. A ja wiem, wyczuwam to w każdym oddechu. Każda sekunda mojego życie pcha mnie do przodu i nie pozwala dłużej stać w miejscu. Coś mnie ruszyło. Może to była tamta niepamiętna rozmowa. Niezapamiętana. Ta która nie stoi kością w gardle, nie drapie, nie przypomina o sobie. Przypomina co najwyżej o brązowych oczach, o granatowym swetrze, o głosie, którego miło się słuchało, o przyjemnym brytyjskim akcencie i dużych, czarnych oprawkach. Zapamiętując w sobie skupienie na twarzy kiedy słuchał i śmieszne gestykulowanie, kiedy zaczynał opowiadać. Wystarczyło kilka godzin na zmianę planów, na stworzenie marzeń. Kilka godzin słuchania, mówienia, czucia się bezpiecznie. Tylko tyle, żeby wiedzieć, że  nie chce już dłużej się bać, nie wierzyć i czekać na rzeczy, które się nie wydarzą.
Powoli kończy się kubek z zieloną herbatą, szczególnie ten wakacyjny. Zamyka kończący się rozdział, choć nigdy w niego zbytnio nie wierzyłam. Mija minuta, trzy, trzydzieści. I wreszcie już nie walczę sama. Niech to zostanie w mojej głowie na zawsze. I niech siedzi razem z najszczerszym "apologise" jakie słyszałam, miliard razy szczerszym od niepotrzebnych "przepraszam".

piątek, 22 lutego 2013

D R E A M S

Boję się powiedzieć to głośno. Boję się, że jak to powiem, to stanie się to prawdą. Boję się tak bardzo, że powtórzyłam to w myślach miliard razy po angielsku.Od kilku dni łatwiej mi myśleć po angielsku. It was like I had a dream but I didn't know about it. When I realised that I can make it come truth I've made it. And it was the best day of my life. You know... long and boring story about some girl and some dream. You don't want to listen.
Jak bardzo wszytko musiało się zmienić, skoro w jakieś 4, albo 5 dni, zupełnie bez zastanawiania się nad Tobą, zaplanowałam 4 miesiące wakacji, zaplanowałam spełnianie marzeń, poznałam niesamowitych ludzi, którzy mnie, do spełniania tych moich nieistniejących marzeń, nieświadomie popchnęli. W tym wszystkim nie ma miejsca na wracanie do tego co było. W życiu nie pomyślałabym, że brak Ciebie popchnie mnie do robienia nowych rzeczy. Myślałam, że raczej będę się potykać, aż w końcu upadnę i już się nie podniosę. Brak mózgu, brak zdrowego rozsądku. Nagle wróciły. Zupełnie niespodziewanie, kiedy Ciebie tu nie było. A Ty nawet nie zauważysz. I gdyby nie ta rozmowa, rozdrapująca wszystkie rany, te już zagojone, ale jednak ciągle świeże, nawet bym nie pomyślała, jak bardzo wzmocnił mnie brak wsparcia, brak Ciebie. Nie wracaj proszę. I jeszcze 2 miesiące temu nie uwierzyłabym sobie w te słowa. W moje słowa.

poniedziałek, 18 lutego 2013

F R E E D O M

Nigdy bym nie pomyślała, że tak to się skończy. Cały dzień niemyślenia. Cały dzień spania i kupowania biurka w tesco. Cała noc zabawy. Druga noc zabawy. Dobrze, że moi przyjaciele są. Już zapomniałam o co tu chodzi. A przecież chodzi o zabawę. Nie traktuj życia zbyt serio. Now I know I can do everything what I want. But there is only "I". Not anyone else. Tutaj już dawno przestało chodzić o Ciebie. Jak wrócisz, bo ktoś Ci ukradł zabaweczkę, to nie przychodź do mnie.
Tak bardzo nadal umieram i nie mogę przestać się śmiać. Tak bardzo mam najlepszych przyjaciół na świecie. Mogę się bawić! Mogę się ciągle śmiać, dopóki oni są tutaj. A oni zawsze będą. Nie mogę o tym zapominać!

niedziela, 10 lutego 2013

E S T E O

Jak mam Ci wyjaśnić to, że najważniejsza jest dla mnie świadomość, że jesteś? Że boję się gdy znikasz. O Ciebie, o siebie. Nic nie poradzę na to, że tak bardzo przywiązuję się do ludzi. Mogę mieć tylko nadzieję, że będzie dobrze. Takie zwykłe, ohydne i zakazane będzie dobrze.

A może po prostu potrzebuję spontanicznego spaceru w śnieżny wieczór.


Nie mogło być lepiej. Nie mogło się lepiej skończyć. Nie mogę niczego żałować. Dobrze jest mieć (nie)przyjaciela. Dobrze jest mieć wokół siebie ludzi, na których można liczyć. Niech ten wieczór trwa dalej. Proszę.
!

sobota, 2 lutego 2013

T Y L K O

Zgubiłam się w życie. Pomimo wszystko się zgubiłam. Pomimo tego, że nigdy jakoś specjalnie nie rozmawiałyśmy zaczynam się porządkować dzięki płakaniu, przy głupiej platformówce, przez skype. Może po prostu powinnam to wszystko zostawić, pójść dalej. Może powinnam dać chociaż raz zawalczyć innym. Tyle że chyba nie umiem nagle przestać walczyć. Nienawidzę tracić. Dlaczego ciągle więcej znika niż się pojawia.