poniedziałek, 24 września 2012

2 lata

Telefon mi umarł i straciłam wszystko. To śmieszne ile wspomnień może się chować w małym urządzonku. Te kilkaset smsów, których nie chciałam usunąć, niektóre mające po rok, albo i więcej.Wszystkie numery. Dużo notatek, ważnych dla mnie. Przemyślenia, dzwonki z niemojej szkoły, mój numer orange, zapisana strona, na której skończyłam czytać książkę w empiku, nazwisko chłopaka poznanego na Watrze 2011, filmy które miałam obejrzeć, piosenki które miałam posłuchać, albo wpisać do śpiewnika. Muzyka którą miałam na telefonie, filmiki, zdjęcia, obrazki. Przynajmniej tyle, że większość trzymałam na karcie pamięci. Więc przez 2 lata zebrałam tyle rzeczy i nie pomyślałabym, że tak ciężko mi będzie się z nimi rozstać. O panie żeby jednym z większych problemów dnia dzisiejszego był zepsuty telefon:D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz