Why do people have to be this lonely? What's the point of it all? Millions of people in this world, all of them yearning, looking to others to satisfy them, yet isolating themselves. Why? Was the earth put here just to nourish human loneliness?
Chłopiec który uwięził słońce śpiewa mi o tym jakie to jest życie. Zupełnie jakbym tego nie wiedziała. A ja wiem, wyczuwam to w każdym oddechu. Każda sekunda mojego życie pcha mnie do przodu i nie pozwala dłużej stać w miejscu. Coś mnie ruszyło. Może to była tamta niepamiętna rozmowa. Niezapamiętana. Ta która nie stoi kością w gardle, nie drapie, nie przypomina o sobie. Przypomina co najwyżej o brązowych oczach, o granatowym swetrze, o głosie, którego miło się słuchało, o przyjemnym brytyjskim akcencie i dużych, czarnych oprawkach. Zapamiętując w sobie skupienie na twarzy kiedy słuchał i śmieszne gestykulowanie, kiedy zaczynał opowiadać. Wystarczyło kilka godzin na zmianę planów, na stworzenie marzeń. Kilka godzin słuchania, mówienia, czucia się bezpiecznie. Tylko tyle, żeby wiedzieć, że nie chce już dłużej się bać, nie wierzyć i czekać na rzeczy, które się nie wydarzą.
Powoli kończy się kubek z zieloną herbatą, szczególnie ten wakacyjny. Zamyka kończący się rozdział, choć nigdy w niego zbytnio nie wierzyłam. Mija minuta, trzy, trzydzieści. I wreszcie już nie walczę sama. Niech to zostanie w mojej głowie na zawsze. I niech siedzi razem z najszczerszym "apologise" jakie słyszałam, miliard razy szczerszym od niepotrzebnych "przepraszam".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz