piątek, 22 lutego 2013

D R E A M S

Boję się powiedzieć to głośno. Boję się, że jak to powiem, to stanie się to prawdą. Boję się tak bardzo, że powtórzyłam to w myślach miliard razy po angielsku.Od kilku dni łatwiej mi myśleć po angielsku. It was like I had a dream but I didn't know about it. When I realised that I can make it come truth I've made it. And it was the best day of my life. You know... long and boring story about some girl and some dream. You don't want to listen.
Jak bardzo wszytko musiało się zmienić, skoro w jakieś 4, albo 5 dni, zupełnie bez zastanawiania się nad Tobą, zaplanowałam 4 miesiące wakacji, zaplanowałam spełnianie marzeń, poznałam niesamowitych ludzi, którzy mnie, do spełniania tych moich nieistniejących marzeń, nieświadomie popchnęli. W tym wszystkim nie ma miejsca na wracanie do tego co było. W życiu nie pomyślałabym, że brak Ciebie popchnie mnie do robienia nowych rzeczy. Myślałam, że raczej będę się potykać, aż w końcu upadnę i już się nie podniosę. Brak mózgu, brak zdrowego rozsądku. Nagle wróciły. Zupełnie niespodziewanie, kiedy Ciebie tu nie było. A Ty nawet nie zauważysz. I gdyby nie ta rozmowa, rozdrapująca wszystkie rany, te już zagojone, ale jednak ciągle świeże, nawet bym nie pomyślała, jak bardzo wzmocnił mnie brak wsparcia, brak Ciebie. Nie wracaj proszę. I jeszcze 2 miesiące temu nie uwierzyłabym sobie w te słowa. W moje słowa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz