Naprawdę musiałam stracić aż tyle czasu na coś, co nie przyniosło mi nic? Musiałam się tyle razy sparzyć, żeby wreszcie się nauczyć? Przecież mogłam opamiętać się wcześniej. Mogłam, ale nie potrafiłam. Teraz przynajmniej idę do przodu, już nie ma tego czegoś, co trzymało mnie w miejscu. Jak mogłam poświęcić tyle siebie? Ale nie żałuję. Nie wolno żałować. Nie żałuję tez wczoraj. A za tydzień będę się dobrze bawić i znowu pić piwo obcego kolesia, który mnie przytulał w palarni. I zupełnie nie będzie mi przeszkadzać, że właśnie kończy studia. I nic się nie stanie, bo co ma się niby dziać. Przecież nawet nie pamiętam jak miał na imię. Kuba? Chyba tak. Ale co z tego, skoro tym bardziej nie pamiętam jak wyglądał.
Cześć idź sobie marnować życie gdzie indziej.
Cześć idź sobie marnować życie gdzie indziej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz